środa, 30 lipca 2014

Prolog

   Osiemnastoletni szatyn siedział właśnie na przedostatniej lekcji w tym dniu. Ta lekcją była historia. Nie macie pojęcia, jak Jorge nie lubił historii. Spojrzał w prawą stronę, dzięki czemu widział co się dzieje za oknem. Nic specjalnego. Latające ptaki, zielone korony starych drzew i sala gimnastyczna. Nic ciekawego się nie działo. Spojrzał w lewo i ujrzał swoją siostrę, która bazgrała coś w zeszycie. Siedział w ostatniej ławce pod oknem, więc widział całą klasę. Spojrzał dalej w lewo, za swoją siostrę i zobaczył jakąś dziewczynę i chłopaka piszących coś na kartce i podawających sobie. Pewnie umawiają się na szybki numerek za szkołą. Za nimi w ostatniej ławce pod ścianą siedziały siostry Stoessel. Martina siedziała przy ścianie z głową opartą na ręce i patrząca na nauczycielkę. Natomiast Vanessa siedziała spokojnie i słuchała nauczycielki, od czasu do czasu coś notując. Jorge ponownie spojrzał na młodszą o kilka minut Stoessel. Skrycie się w niej podkochiwał, ale nie mógł tego ujawnić, ponieważ ich rodziny się nienawidzą i rywalizują za sobą. W pewnym momencie Martina spojrzała w jego stronę tak, że ich spojrzenia się spotkały. Ona też była zakochana w szatynie. Patrzyli na siebie przez jakiś czas. Zapewne trwałoby to dłużej gdyby nie nauczycielka.
- Blanco! Stoessel! Do odpowiedzi! - wtedy chłopak wiedział już, że dostanie pałę. Chociaż miał cichą nadzieję, że to jednak jego siostra ma odpowiadać. Obydwa rodzeństwa wstały z miejsc. - Jorge i Martina mają odpowiadać. Vanessa i Zendaya, usiądźcie. Najpierw nasz rozrabiaka. Kiedy była I wojna światowa?
- No... w tym... no... yyy... - zaczął się jąkać. Nie miał pojęcia kiedy to było. - Na pewno dawno, proszę pani. - uśmiechnął się, a cała klasa, gdy tylko zauważyła minę nauczycielki wybuchła śmiechem.
- Pała, siadaj! Martina, teraz twoja kolej. Mam nadzieję, że nie udzielisz takiej samej odpowiedzi, jak twój kolega.
- Nich się pani nie martwi. W przeciwieństwie do niego coś wiem. - uśmiechnęła się dziewczyna.
- Zaraz zobaczymy. Kiedy była I wojna światowa?
- Była od 1914 roku do 1918 roku.
- Dzień i miesiąc początku i końca.
- 28 lipca i 11 listopada.
- Dobrze, a jakie państwa uczestniczyły w tej wojnie?
- Wielka Brytania, Francja, Rosja, Serbia, Japonia, Włochy, Stany Zjednoczone, Austro - Węgry, Niemcy, Turcja i Bułgaria.
- Dobrze, masz piątkę. Blanco, bierz przykład od Stoessel! - szatynka usiadła, a nauczycielka kontynuowała lekcje.
- Będziesz miał przerąbane u rodziców. - szepnęła Zendaya.
- Wiem, ale mogłaś mi pod powiedzieć. Może chociaż dostałbym dwóję, albo tróję. - odszepnął Jorge.
- Ale ja sama nie wiedziałam.
- Jak TY mogłaś nie wiedzieć? TY wiesz wszystko.
- Tak po prostu. Nie wiem, nie uczyłam się, nie chciało mi się. A na lekcji nie słuchałam i pewnie teraz będę musiała się pouczyć w domu, bo nie słuchałam nauczycielki i nic nie wiem.

**********
Prolog nowej historii. Zaktulizowałam zakładkę Bohaterowie. Kiedy next? Nie wiem. Chyba dopiero w przyszłym tygodniu, niestety. Wcześniej nie mam czasu.

niedziela, 13 lipca 2014

Słuchajcie!

Skończyła mi się wena na tamato opowiadanie. Mam pomysł na inne, ale będzie ono na innym adresie internetowym. Macie małą zapowiedź:

   Dwoje przyjaciół przebiegło przez ulicę. Jeden z nich - szatyn - miał na głowie stary kapelusz i przewieszoną przez ramię gitarę. Drugi - blondyn - trzymał w ręce futerał z gitarą. Obydwoje byli biedni. Jeden z nich miał obydwoje rodziców, a drugi nie miał ani jednego. Chłopcy znają się od małego. Mieszkają w średniej wielkości miejscowości. Ścigali się, który z nich będzie pierwszy przy fontannie. Robili tak od dzieciństwa. Ten, który był pierwszy zostawał przy niej i zaczynał grać. Natomiast ten, który przegrał wyścig musiał iść w inne miejsce na deptaku. Tym razem wygrał blondyn.
- Kto zarobi więcej! - krzyknął szatyn.
- Ok! - odpowiedział równie radośnie blondyn. Jeden z nich ma już skończone 18 lat, natomiast drugi skończy 18 niedługo.
   Dwie przyjaciółki właśnie wróciły do hotelu, w którym tymczasowo mieszkają z zakupów. Szatynka miała dwie torby z sukienkami, dwie torby z butami i torebeczkę z biżuterią. Jak na nią to o dwie torby za mało. Natomiast brunetka miała dwie torby z sukienkami, torbę ze spodniami, dwie torby z butami i torebeczkę z biżuterią. Jak na nią to norma. Dziewczyny przyjechały tu na wakacje i zatrzymały się w pięcio gwiazdkowym hotelu. Mają jeden wspólny apartament. Niestety już za tydzień wyjeżdżają. Mają po 18 lat.

To będzie taki prolog nowej historii. Bloga nie usuwam, bo może jeszcze kiedyś będzie tu coś. Link podnam kiedy indziej. Prawdopodobnie wtedy, kiedy będzie tam pierwszy rozdział.